O Misji
Krajobraz polski obfituje w przydrożne kapliczki i krucyfiksy. Z pośród nich podczas moich podróży będę „odnajdywał” i dokumentował w kadrze aparatu „Jany” tzw. Nepomuki. Jest ich w Polsce wiele. Wiele z nich jest dziś zapomnianych i zaniedbanych.
Zainteresowanie „Janami” oraz życiem i kultem Jana Nepomucena tkwiło we mnie od dłuższego czasu. Inspiracją do powstania strony było ogłoszenie konkursu „Nepomuceny Powiatu Kłodzkiego” organizowanego przez Starostwo Powiatu Kłodzkiego.
To strona fotograficzna, przedstawiająca krótkie karty – misje uzupełnione kilkoma kadrami fotograficznymi figur świętego. Misja nr 1 to oczywiście Jan wrocławski na Ostrowiu Tumskim. Zarażony bakcylem Nepomuckim życzę miłych wrażeń. Może zarażę innych!
Jan jest stałym elementem polskiego, czeskiego, kłodzkiego i śląskiego krajobrazu. Pilnie strzeże mostów i skrzyżowań dróg, czasami trzyma na ustach palec, jakby chciał nakazać milczenie. Towarzyszy nam podczas niemal każdej wyprawy. Św. Jan Nepomucen — spowiednik Zofii Bawarskiej, święty Domu Habsburskiego, patron Czech, Pragi i języka czeskiego, chroniący ludność przed powodziami.
Jana Nepomucena fotografuję, ilekroć zobaczę jego figurę. Nie wyobrażam sobie podróży po Śląsku i przygranicznych czesko-polskich obszarach bez jego obecności. Niebywałe jest, jak mocno zrósł się ze Śląskiem — jego religią, architekturą i kulturą ludową. Jest aż tak bardzo ambiwalentnym świętym, że aż dziw, iż tak chętnie oddawano się w jego opiekę. Habsburgowie modlili się do niego przed Biwą pod Białą Górą w 1620 r. i wygrali, wybijając czeską szlachtę. Czesi zaś uczynili go swoim patronem i opiekunem własnej stolicy. Był zatem świętym obu wrogich stron…
Kult Jana Nepomucena w Czechach i na Śląsku zaczął się szerzyć na dobre w okresie kontrreformacji. Propagowali go przede wszystkim jezuici, którzy wykorzystywali Nepomucena jako konkurencję wobec rozpowszechnionego w Czechach kultu Jana Husa. Inną sprawą jest, że Nepomucen był uważany za opiekuna Domu Habsburskiego i obszarów należących do Habsburgów, a ilość stawianych mu figur zaczęła wzrastać w obliczu zagrożenia Austrii ze strony Prus. Cóż, chciano sobie w ten sposób zapewnić opiekę przed Hohenzollernami… I jeszcze jedna kwestia — Nepomucen silnie zrósł się z ludową religijnością, która upatrywała w nim obrońcę przez powodziami, gwałtownymi burzami i gradami (nie tylko w Czechach i na Śląsku, a nawet w Wielkopolsce — wiem, gdyż w moim rodzinnym wielkopolskim miasteczku wystawiono w latach 20. XVIII w. figurę Jana Nepomucena, która chronić miała mieszkańców przed burzami i wichurami). Niektórzy wierzyli odwrotnie, że osłaniał zasiewy przed suszami. Najprawdopodobniej to właśnie ludowym przekazom — a nie względom politycznym czy stricte religijnym — należy zawdzięczać fakt takiego wysypu nepomuków na śląskich i kłodzkich mostach, drogach i placykach. Powyższy wykaz nie wyczerpuje funkcji Jana, gdyż zadaniem jego jest także opieka nad dobrą sławą i honorem. Wędrowców natomiast zainteresuje fakt, że patronuje podróżnym i długim podróżom…
Figury św. Jana Nepomucena rozsiane po interesującym nas obszarze (a w sumie po całym świecie) są kalką — mniej czy bardziej udaną, mniej czy bardziej wierną — figury, jaka została wystawiona w latach 80. XVII w. na moście Karola w Pradze, w miejscu, gdzie święty został wrzucony do Wełtawy. We wsi Wierzbna w powiecie świdnickim znajduje się najprawdopodobniej najstarszy nepomuk na obecnych ziemiach polskich — z 1701 roku. Nepomuceni z Ziemi Kłodzkiej mają zbliżony wiek — ten z Bystrzycy Kłodzkiej powstał w 1704 r., w Lądku w 1709 r., w tym samym wieku był Nepomuk z mostu w Bardzie, zaś ten ze Szczytnej jest tylko ciut młodszy (1711 r.). W Ziębicach jest ich aż dwóch — w przy kościele śś. Piotra i Pawła oraz przy bazylice św. Jerzego. I tak można wymieniać dalej…
A ja idę w drogę, w poszukiwaniu "Janów”…



Komentarze
Prześlij komentarz